Niech nie zwiodą nas lepsze odczyty danych makroekonomicznych, jakie pojawiły się w ostatnich dniach. Pan Kryzys nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.
Ostatni dzień tygodnia upływał pod znakiem oczekiwania na dane z amerykańskiego rynku pracy. Eurodolar na fali lepszych nastrojów stopniowo wzrastał. Pomagały mu w tym całkiem dobre odczyty indeksu PMI dla sektora usługowego w strefie euro.
Piątek zgodnie z naszymi przewidywaniami był dniem kiedy inwestorzy i spekulanci ustawiali swoje pozycje pod popołudniowe odczyty danych z amerykańskiego rynku pracy.
W mijającym tygodniu korekta na rynku złotego miała miejsce tak naprawdę jedynie w poniedziałek. Dobre dane z Europy i USA oraz wyciszenie problemów na peryferiach strefy euro sprawiły, iż nastroje pozostały dobre, a polska waluta znów umocniła się.
Analitycy Erste Securities m. in. podwyższyli rekomendację dla Banku Pekao SA do trzymaj z redukuj, podnosząc cenę docelową akcji banku do 170 złotych.
Pierwsza część poniedziałkowej sesji upłynęła na polskim rynku finansowym pod hasłem niewielkiej przeceny naszej waluty oraz lekkiego spadku wartości indeksów na GPW.